Miesięczne archiwum: Luty 2012

A więc po dwóch tygodniach laby – powrót do szarej, smutnej rzeczywistości. Czyli życia. Nie czuję się jakoś szczególnie pełna energii, wręcz przeciwnie., ale cieszy mnie fakt, a może raczej poprawia humor, bo cieszy to za duże słowo, że już … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 2 komentarzy

No to tak w skrócie, bo zimno mi a nowy Larsson czeka, chcę go skończyć zanim wróce do poz coby nie dźwigać ciężarów takich. Karaluchy się skończyły, całkiem spoko, ale słabsze niż wcześniejsze. Bangkok jest za to miłym urozmaiceniem od … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 2 komentarzy

Krótko dziś, bo jakoś nie chce mi się nic przy niedzieli, co raczej nie jest dla nikogo zaskakuj ące Jestem teraz na urlopie i Mamusi i leniuchuję Idę kończyć Karaluchy

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz

Ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu okazało się, że Larsson część trzecia jest wciąż w księgarni a nie na mojej półce, w związku z tym nie zdecydowałam jeszcze co będę czytać, ale za chwilkę idę się pakować więc na pewno wybiorę coś … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 3 komentarzy

No tak, jestem na l4, nie rozchorowałam się, trzymam się nieźle, niestety wskutek małego wypadku zostałam unieruchomiona, z jedną sprawną nogą. Tak więc głownie leżę. I o dziwo czas ucieka równie szybko jak w pracy, wiele nie udało mi się obejrzeć/przeczytać. A … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz

Jakoś myślowo płodna dziś jestem muszę więc się uzewnętrznić zanim myślenie mnie zabije… bo myślenie szkodzi. każdy to wie, nie raz zapewne pisałam tu już o tym. A co tu zrobić coby nie myśleć. Jakieś rady? Drugie piwo póki co nie pomaga. Tak więc, … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 2 komentarzy