Tylko jeden raz  przemknęło mi przez myśl, że może ładnie by było gdyby jednak spadł śnieg.
Odwołuję. Proszę sobie go zabrać, wolę bez śniegu i z temperaturami na plusie, bo póki co siedzę przytulona do kaloryfera i marzę aby byl już 23.12 około 21.
Bo wtedy powinnam być już W DOMU.

A teraz idę spać, jutro na 7.
I Wigilijka pracownicza. Heh.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „

  1. Chaz pisze:

    Śnieg to powinien być tylko między 24, a 26 grudnia :P

  2. Kamil pisze:

    Ja tu marze o białych świętach a Ty narzekasz :P

  3. norah pisze:

    eee tam, minusy też mają swoje plusy :)
    niech zima będzie zimowa:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>