Poniewaz muszę pisać plan na miesiąć grudzień – szukam tematów zastępczych i oczywiście najpierw kieruje się tutaj. Uzasadniam to – rozgrzewaniem dłoni przed prawdziwym pisaniem. Hehe.
No więc zdrowieję powolutku, jeszcze nie jest tak, jakbym sobie tego życzyła, ale myślę że do poniedziałku ozdrowieję. Szkoda tylko, że to ostatni dzień ciszy i spokoju…
W sumie w takim stanie jak jestem teraz to bym sobie jeszcze chętnie pochorowała… heh, jeszcze tyle odcinkó CSI do obejrzenia.
Z CSI Miami jestem na bieżąco, CSI LV jeszcze sporo mi zostało, zaczynam czwarty sezon a leci już chyba dziesiąty, a o 6 CSI New York juz nawet nie wspomnę. Jak obejrzę wszystko to będzie mnie można będzie śmialo zatrudnić w roli młodszego sledczego na jakims posterunku :P Oookropna praca. Jakkolwiek ciekawa tak wymagająca stalowych nerwów, cierpliwości, masy czasu, odwagi no i wielkiej wiedzy. No i zdaję sobie sprawę że rzeczywistość wygląda inaczej. Szczególnie w naszym kraju. Jak okradziono nam garaż to nikt nie sprawdził nawet odcicków palców, pstryknięto parę fotek poczym 2 miesiące później sprawa zostala umorzona a mamy towar zniknął gdzieś. Nie wiadomo gdzie.
No ale dość żali. Może kiedyś będzie lepiej :)

Co poza tym?
Nic poza tym.
Święta idą. Nie czuję tego, brakuje mi tych świątecznych przygotowań.
Trzymajcie kciuki, żeby w przyszłym roku było inaczej. Najlepiej już od stycznia.
No i jeszcze prezenty… odwieczny problem.
Ktoś ma jakiś pomysł co kupić mojemu P.?

No a teraz wracam do pisania planu.
A potem nadrabiania zaległości w czytaniu i CSI.
Baj.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „

  1. Chaz pisze:

    Kojarzy mi się to z Różowymi latami 70 – tam chyba mieli takie coś w którymś odcinku; coś mi świta, że ktoś się nawet poparzył czy coś takiego; muszę zobaczyć serial od nowa, bo zapominam :P

  2. norah pisze:

    fondue – krótko mówiąc ;) wszyscy jedzą z jednej miski :).
    wspólnie siedzi się przy stoliku, miesza widelczykami w jednym garnku:), popija piwko lub co kto lubi, no i gada.
    do wersji czekoladowej piwa nie polecam;)

    ot takie udziwnienie spotkania z przyjaciółmi:)

  3. Chaz pisze:

    PS. A co to jest to fondude, fondrudade czy coś tam? Za trudna nazwa, żebym zapamiętał tak po przeczytaniu :P

  4. Chaz pisze:

    Kiedyś czytałem, że chyba tylko w W-wie było w miarę nowoczesne ‚laboratorium śledcze’, którego poziomem dorównywało europejskim, nie wiem jak teraz teraz. Niemniej jednak w artykule tamtym było także podane, że mimo braku przyzwoitych warunków polscy laboranci są jednymi z najlepszych i najbardziej cenionych; ot taki sobie mały paradoks ;)

    Co do prezentów to na mnie nie licz – ja się zawsze pytam, albo daję kasę :P

  5. norah pisze:

    a co do prezentu, siostrze kupiłam naczynko w kształcie serca ;)hehe do prządzania czekoladowego fondue – w duka.
    podejrzewam, że Twój nie byłby z tego zadwolony;) wiec póki co :p musisz radzic sobie sama:)

  6. norah pisze:

    tak na szybko … też nie czuje w tym roku świąt. Mimo wszystko suszone grzyby wczoraj kupiłam. Promocja była ;p

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>