Trzeci dzień na L4. A w sumie szósty w łóżku.
Oooo… pokazują rynek w Poznaniu. Pada. A na Piątkowie bynajmniej :)
To tylko taka mała dygresja.
A więc leżę. Od piątku. Teraz czuję się już znacznie lepiej, jest szansa, że w poniedziałek pójdę normalnie do pracy. :)
I w sumie to nie mam wiele do powiedzenia, bo wciąż leżę i przebywam w sumie w świecie wirtualnym, nie licząc poniedziałkowego wyjścia do lekarza i prawie wyzionięcia ducha (o ile mogę tak napisać) to wciąż tkwię w jednym miejscu.
Jutro planuję już wstać i pokręcić się trochę coby zaniku mięśni nie dostać.
No i jak widać nie mam wiele do powiedzenia bo i wiele się nie dzieje, wciąż jestem w przysłowiowej dupie.
A i namiętnie oglądam CSI Las Vegas. Obejrzalam jeszcze film Narzeczony mimo woli i musze przyznac, że mi się nawet podobał. Oszykać przeznaczenie 4 za to było już dla mnie nie do przejścia. Bleeee
Czeka na mnie jeszcze Funny People. I CSI :)
I tak wygląda mój plan na dziś. No może jeszcze troszkę pofilcuję :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „

  1. Chaz pisze:

    Jak ja Ci zazdroszczę – takie chorobowe to dla pracujących ludzi jest jak ferie dla uczniaków ;) Można pooglądać seriale, sport w tv i ogólnie jest super (poza drobnymi dolegliwościami w stylu katar i ból gardła; resztę da się znieść :P) :P

    PS. I jeszcze tydzień wolnego – teraz już dostałaś z lenistwa chyba :P

  2. antygona82 pisze:

    Heh, faktycznie, niedaleko jest fabryka Terravity.
    Hmm… muszę bardziej wciągać powietrze, może coś mi się uda poczuć, chyba faktycznie mam przewlekle zapalenie zatok…

  3. norah pisze:

    mój dobry kolega pracuje na Piątkowie i czasami mi mówi, że czekolada wisi w powietrzu;). tam podobno jest jakaś fabryka czekolady i czasami może coś puszczaja w eter;)
    [ale to zupełnie nie w temacie notki:) ]

  4. antygona82 pisze:

    Czekoladą…? Mnie to bardziej spalinami ;)
    Ale są takie miejsca tutaj, że człowiek się czuje troszeczkę jak na wsi.
    Widać duch Piątkowa jako wsi jeszcze nie zaginął :)

  5. norah pisze:

    a co to? jakaś świńska Cię dopadła? czy co? :) że mało ducha nie wyzionęłaś ? :)

    może o wakacjach powspominamy:P hehe, to byłby jakiś temat:). a tak poważniej, to nie chce mi sie wierzyć, że nie masz nic do opowiedzenia:). zawsze coś się dzieje.

    a tak z innej beczki, czy to prawda, że na Piątkowie powietrze pachnie czasami czekoladą:) ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>