Dopiero mija poniedziałek.
Caly weekend leżałam wlaściwie.
A jestem zmęczona tak jakby za mną był już czwartek.
Nawet mi się nie chce myśleć ile jeszcze przede mną.
Jeśli moja zmienniczka zachoruje – czeka mnie praca po 10h dziennie. Ma to oczywiście swoje plusy (wyższa pensja) i minusy (wstawanie na 6 rano dzień w dzień).
W dodatku atmosfera jest przygnębiająca.
Ehhhh… jestem zdecydowanie zbyt wrażliwa, zbyt wiele biorę do siebie o zbyt wiele rzeczy się obwiniam, tak łatwo mi sobie samej wmówić że to ja działam nie tak. Zawsze ja. Chciałabym móc umiec uratować świat, uleczyć z problemów wszystkich dookoła, bo fakt że wobec zbyt wielu rzeczy pozostaję bezsilna po prostu mnie dobija. Nie mogę po prostu nie mogę patrzeć na smutek innych i nic nie robić, a wiem, że cokolwiek bym nie zrobiła – problemu nie rozwiążę bo nie jestem z nim związana, albo w zbyt małym stopniu. Ja zdecydowanie powinnam żyć w innych czasach, w innym miejscu. Gdzieś gdzie życie jest proste, czynności wyznaczane porą dnia i roku, gdzieś gdzie pieniądze nie mają znaczenia, gdzie ludzie czują się zaspokojeni mając co włożyć dogarna i obok siebie kochane osoby. Gdzie w jesienny wieczór wszyscy siadają wokół pieca z herbatą i do szczęscia nie jest im potrzebny telewizor LCD czy tam jeszzcze nie wiadomo co. Chciałabym żyć w swiecie gdzie czuję się bezpieczna, wiem co będzie jutro i w pełni ufam ludziom którzy mnie otaczają.

Niestety, w tym swiecie ufać mozna tylko sobie, chociaz i tak zbyt wiele razy się zawiodłam.

Tak, wiem. Nie jestem normalna.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „

  1. Chaz pisze:

    Taki świat jest – nazywa się książki; jak dobrze trafisz to zapomnisz o wszystkim :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>