W Zamościu było tak:

To własnie krótka relacja, zabrakło zdjęcia Julii z którą spędzałam większość czasu. jakoś nie udało się go zrobić.

Ten tydzień będzie naprewno pracowity, przynajmniej takie mam plany i zabieram się za ta pracę już teraz, hehe.

See ja…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „

  1. antygona82 pisze:

    O dziwo – nie. On tak lubi, to chyba jego hobby :P

  2. Ines pisze:

    O rany, czy ten kot sie nie udusił?? :D

  3. złośnica pisze:

    Kot w torbie – fantastyczny :)

  4. Chaz pisze:

    kot wyszedł zajebiście :D
    teraz rozumiem, co miałaś na myśli mówiąc, że wszedł do reklamówki :P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>