Miesięczne archiwum: Luty 2006

Dzisiejszy dzień zaczęłam od przejedzenia. Boli mnie teraz żołądek. Wczoraj zaszalałam i udało mi się zrobić 90% normy. Zadziwiająco dużo jak na mnie, zaczynam bardziej w siebie wierzyć. Pójdźmy więc dalej – dziś chciałabym skończyć jeden rozdział mojej pracy Najpierw … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz

No i mam swój poniedziałek. Tak w ogóle to urodziny mojego brata są dziś. Nie mam jeszcze prezentu, nie zrobiłam jeszcze tortu, ani kurczaka w ananasach. Bo jeszcze nie mam natchnienia. Pewnie jesszcze jakis czas nie będe go miała więc … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz

Czy ja już mówiłam że nie lubię niedziel? Chcę już poniedziałku. Chcę aby to uczucie strachu w żoładku w końcu zniknęło raz na zawsze. Chcę już się nie bać. Chcę być mniej emocjonalna. Chcę wyjechać stąd najlepiej. Jak najszybciej. Głupia … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz

Nastąpiła wymuszona zmiana szablonu, za chwilę wymuszone sprzatanie pokoju i wymuszone mycie głowy. P. już w domu, 400km stąd. ja jem pączki, narazie zaliczyłam dwa, reszta po obiedzie, nie idę na siłownie, a co tam, pójde jutro przynajmniej będę miała … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz

No i skończył się miły czas z P. Właśnie jest w drodze do Poznania, a ja zostałam tutaj wśród ogromnej ilości sniegu, w dodatku w weekend szkoła i to na 8.00, heh. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że w poniedziałek ma … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz

I zrobiło się smutnawo, przyjazd P. się przeciągnął – nie udało mu sie jeszzce zakończyć sesji Więc będę czekać, czekać, czekać… … i tak nie mam nic lepszego do roboty. No prace musze pisać. Z nową klawiaturą nie wydaje sie … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | Skomentuj