Miesięczne archiwum: Styczeń 2006

K…. jak zmno. Żądam dni wolnch w take mrozy. Jutro ostatne zaliczenie. Muszę zacząć się uczyć. Sedźcie w domach i się grzejcie. Adios. P.S. Tej notki z pewnością nie sponsorowała literka „i”. Jego mać.

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz

Chwilowo nie piszę bo jestem zajęta. Zalczenia mam. W dodatku klawiatura mi się psuje i pisanie to dla mnie udręka. Za dużo „i” jest w wyrazach. Jak się z tego wygrzebię to napiszę cosik. Mejbi next week. Adios.

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz

No i minął tydzień i w sumie mało się wydarzyło. Dostałam już jedno zaliczenie (aaaale sukces:/), ale jakoś powoli brnę do przodu. Tylko magisterka tradycyjnie już do tyłu. Kiedyś się wezmę. Generalnie szaro i smutno, tęskno mi. Na pocieszenie chodzę … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 2 komentarzy

Ten Nowy Rok nadal nie bardzo mi się podoba, jakoś w nim czasu mniej, czy co, sama już nie wiem. Zaliczenia się zbliżają wielkimi krokami, moje wielkie plany dotyczące pisania magisterki legły w gruzach, ogólnie w szkole śmieszno i straszno, … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 3 komentarzy

Jeżeli cały rok ma być tak jak perwszy jego dzeń to ja dzękuję – wysiadam. Minęło dopiero pięć godzin a ja już go mam dosyć. Adios

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz