Miesięczne archiwum: Lipiec 2003

Zdarzyło się dzisiaj…

Kończyłam sobie własnie spokojnie kolorować obrazek z Kubusia (Marchew, Jabłko, Gruszka – całkiem dobry), kiedy zauważyłam jakiś pojawiający się i znikający cień na biurku. Spojrzałam w górę. Niestety. Nie była to (a taką nadzieje miałam) mucha. Nie był to też … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 5 komentarzy

Już niedługo…

… zwariuję jak w moim domu bedzie tak dalej… Mam doła, wszystko mnie denerwuje, a najbardziej moja bezsilność. Szczególnie bezsilność wobec mamy i to, że moje słowa się w ogóle nie licza, niczyje słowa się nie liczą… Chciałabym stąd uciec, … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 3 komentarzy

.

Mam przerąbane życie. Czasami marzę sobie, że to tylko sen. Że pewnego razu obudze się i znów będzie tak jak dawniej. Będę 13-letnią dziewczynką, która ma prawdziwy dom i prawdziwą rodzinę. Która nie ma zadnych zmartwień poza trójką z geografi. … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 2 komentarzy

A miało być tak pięknie…

… miałam iśc na pielgrzymkę i jak zwykle co roku wyciszyć się, poczuć, że naprawdę jestem. nie potrafię opisać nawet jak tam jest. Cudwonie, dobrze. Nie jestem zapaloną jakąś katoliczką, rzadko chodze do kościoła. ale na pielgrzymkę – zawsze. No … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz

Zastanwiam się…

… czy jest sens prowadzić tego bloga… nie pisze tu wszystkiego… Na 100% tego co czuje ujawniam tu jakieś 70%. A i tak nie wiem czy ktokolwiek to czyta. No… Dorotka czasami I Piotruś Bo Paweł chyba się na mnie … Czytaj dalej

Opublikowano Życie codzienne | 4 komentarzy

I am back!

Moi drodzy – wróciłam, nie na długo, ale jednak. Aktualnie jestem strasznie zmęczona bo 14 godzin w pracy to jednak duzo. Jutro mam wolne to coś skrobnę. Pa

Opublikowano Życie codzienne | 1 komentarz